Błękitny Szlak na Podlasiu

Majówka to dla nas ciężki temat – kochamy podróżować, ale przeraża nas presja, że coś musi się odbyć tu i teraz. Milion pytań z każdej strony: jak spędzić, gdzie jechać, co zwiedzić, jak się spakować, kiedy wypada, etc., etc. Pod natłokiem tych pytań i społecznej presji „GDZIE NA MAJÓWKĘ?!” bo przecież gdzieś trzeba, żeby nie być poddanym ostracyzmowi z racji niewykorzystania tej „wyjątkowej okazji na urlop” – zawsze szukamy jakiejś niesztampowej, a być może nawet (przynajmniej dla nas) pojechanej alternatywy.

O ucieczce przed majówką – czyli długi weekend we dwoje, z rodziną, z dziećmi czy z psem – bez napinki i szałowych relacji na insta stories – ale z czystą głową, pięknymi widokami i możliwością zaorania podwozia Waszych aut. Przed Wami Podlasie szlakiem drewnianych cerkwi.

Co mieć ze sobą? Niezniszczalny wóz (serio, wybraliśmy sobie szlak bez szlaków, więc czasem nie było łatwo), prowiant i wodę (ciężko o sklepy, jedyny dobry przystanek na to mieliśmy w Bielsku), mapę i GPSa o anielskiej cierpliwości do Waszych pomysłów. No to pojechane!

TOKARY11tokary10.jpg

STOP 1: TOKARY / KOTERKA

Kiedy Twój operator sieci komórkowej, dość znerwicowany wysyła Ci co chwilę informacje, że właśnie przekroczyłeś granicę, witasz się z Białorusią, a połączenia będą turbodrogie – wiedz, że jesteś prawie u celu. Pierwszy i jeden z najbardziej wyczekiwanych punktów tej podróży to mała wieś, tuż przy białoruskiej granicy – Tokary. Środek lasu, trzy samochody na krzyż i jeden centralny punkt tego miejsca, do którego będziecie musieli dojść pieszo. Pośród gęstego lasu, na granicy szlabanu, który dobitnie informuje, że dalej już nie pojedziesz jedyną opcją jest odbicie w lewo. Tam właśnie liczyliśmy na znalezienie drewnianej, niebieskiej cerkwi, będącej centralnym punktem uroczyska w Koterce. Pomimo tego, że wydawało nam się, że jesteśmy na totalnym odludziu, po środku zupełnie niczego, spotkaliśmy tu kilku cerkwioentuzjastów, którzy tak jak my chcieli poznać specyficzny klimat tego miejsca.  Dlaczego nie zdążyliśmy zobaczyć wszystkich cerkwi z naszego planu? Bo Koterka zajęła nam naprawdę wiele czasu. Jeśli mielibyśmy wyróżnić najbardziej urzekające i wyjątkowe miejsce podczas naszej podróży po podlaskich cerkwiach  – to trafiliśmy za pierwszym razem. Budynek sakralny wraz z małym, symbolicznym cmentarzem, otoczony z każdej strony zielenią to oaza dla tych, którzy szukają wytchnienia. Moglibyśmy napisać tu jakieś wzniosłe bon-moty w stylu: Koterka – miejsce, gdzie zatrzymał się czas, ale darujemy Wam i powiemy, że jest tu po prostu doskonale. Cerkiew Ikony Matki Bożej „Wszystkich Strapionych Radość” to nie tylko drewniany kompleks z XVI wieku, ale cała osada pełna dźwięków i zapachów natury. I pewnie zostalibyśmy tu już do końca dnia, odrzucając całe dalekosiężne majówkowe plany – ale podczas zwiedzania cerkiewnych wnętrz, usłyszeliśmy tyle kontrowersyjnych i zerojedynkowych tez od tutejszego proboszcza, że stwierdziliśmy, że na nas już jednak czas. Pomijając ten drobny szczegół, dajcie sobie szansę by pokochać to miejsce.

TOKARY18TOKARY17TOKARY2TOKARY16TOKARY14TOKARY15TOKARY7TOKARY5TOKARY4TOKARY12

STOP 2: ŚWIĘTA GÓRA GRABARKA

To chyba jedno z najbardziej pojechanych miejsc na mapie Polski, jakie udało nam się znaleźć. Od setek lat pielgrzymi przybywają tu ze swoimi modlitwami, a to miejsce wciąż wygląda jak Woodstock dla wiernych. Co szczególnie charakterystyczne pielgrzymi przynoszą tu krzyże, pod którymi kryją się prośby, intencje i wezwania. W związku z tym Grabarka wygląda jak rozległe wzgórze usłane krzyżami. Na całą osadę klasztoru składa się wiele budynków sakralnych i istotnych rozmiarów cmentarz.  Miejsce absolutnie nie należy do odosobnionych, ale pomiędzy labiryntem krzyży znajdziecie sporo przestrzeni dla zadumy. Trudno stwierdzić czy więcej tu wiernych czy turystów – my absolutnie nie mieliśmy pojęcia z czym wiążę się wizyta w tym miejscu. Znaleźliśmy się na szczycie sakralnego hype’u. Krzyże drewniane, metalowe, kolorowe, kwadratowe, podłużne, a nawet cekinowe (!) tworzą niepowtarzalny charakter tego miejsca – naszym zdaniem, niezależnie czy jesteście wyznania prawosławnego, czy jakiegokolwiek innego, a nawet jeśli z bogami jest Wam totalnie nie po drodze – obok tego miejsca nie przejdziecie obojętnie.

SGG1SGG3SGG16SGG12SGG11SGG19SGG10SGG6SGG17SGG15SGG5SGG13SGG14

STOP 3: ROGACZE

Mieszkańcy ściemniają, że nie da się wejść na teren Cerkwi Narodzenia Najświętszej Maryi Panny  – nie ufajcie im, chyba, że boicie się naciskać klamki pod ostrzałem tutejszych gapiów. To dla nas pierwsze ostrzeżenie, że miejscowi nie kumają mieszczuchów z aparatem goniących za drewnianymi bohaterkami tutejszej architektury.

ROGACZE6ROGACZE7ROGACZE1

STOP 4: SAKI

Cerkiew św. Dymitra w Sakach znajduje się w pięknych okolicznościach przyrody,  będąc położona na delikatnym wzgórzu, góruje nad prawosławnym cmentarzem, równocześnie zasłaniając się przed światem wysokimi koronami drzew. To jedno z naszych ulubionych miejsc, najbardziej kojarzące się klimatem panującym we wspomnianej wcześniej Koterce, z tym, że totalnie opustoszałe. Siedzieliśmy na jednej z ławeczek prawie godzinę i oprócz nas przed cerkwią w Sakach nie pojawił się już nikt inny – byliśmy tylko my i jej wielki błękit.

SAKI6saki3.jpgSAKI5SAKI8SAKI7

STOP 5: DUBICZE CERKIEWNE

Jak nazwa wskazuje – wiecie po co tu jesteśmy, ale że cerkiew akurat jest remontowana, to jedziemy dalej.

DUBICZE CERKIEWNE.jpg

STOP 6: STARY KORNIN

Kompleks w ramach którego znajduje Cerkiew św. Michała Archanioła w Starym Korninie wygląda jak drobne i miłe gospodarstwo agroturystyczne. Jednak sporym zaskoczeniem dla osób zajmujących się cerkwią, jest fakt, że ktoś przyjechał specjalnie tutaj żeby pozwiedzać, a nie jak przewidywali – żeby się pomodlić. Pod ostrzałem podejrzliwych spojrzeń, nie zostaliśmy tu na długo, choć było jak zazwyczaj – drewniano, niebiesko i pięknie!

STARY KORNIN 5stary-kornin2.jpg

STOP 7: SZCZYTY-DZIĘCIOŁOWO

Cerkiew Ścięcia Głowy św. Jana Chrzciciela w Szczytach-Dzięciołowie to istna oaza spokoju. Dojeżdżacie do strefy nadgranicznej i jesteście tylko Wy i dźwięczące ptaki. Zero turystów, zero wiernych, a także zero opcji żeby dostać się do środka.

SZCZYTY DZIĘCIOŁOWO3SZCZYTY DZIĘCIOŁOWO1

STOP 8: PARCEWO

Kiedy wylądowaliśmy w Parcewie – zastanawialiśmy się czy bardziej kręci nas kolejna cerkiew po lewo czy urokliwe domki po prawo. Tym razem wygrały domki, które w ewidentny sposób nawiązują do Krainy Otwartych Okiennic, czyli malowniczego szlaku wiejskich domków, wiodącego przez Trześciankę, Soce i Puchły. Natomiast sama cerkiew, położona jest na terenie cmentarza, od wszystkich pozostałych różni się obranym rozwiązaniem architektonicznym, gdyż jako jedyna w tym rejonie jest wzniesiona na planie ośmioboku.

PARCEWO3PARCEWO4PARCEWO 1

STOP 9: PODBIELE

Choć dojazd do Cerkwi św. Proroka Eliasza w Podbielu nie należy do najłatwiejszych, to samą budowlę widać już z daleka. Jej złote kopuły w popołudniowym słońcu to jeden z najprzyjemniejszych widoków tej wyprawy.

PODBIELE2PODBIELE1

STOP 10: BIELSK PODLASKI

Pośród malowniczych destynacji, trafił nam się rodzynek w środku miasta, między betonowymi konstrukcjami zachowała się błękitna, drewniana cerkiew z baptysterium wyglądającym jak podwędzone z japońskiego ogrodu.

STOP 11: RAJSK

Wjeżdżacie do Rajska i macie pewność, że Cerkiew Świętych Apostołów Piotra i Pawła nie może mieć tak bogatej historii i tak starych fundamentów, jak wszystkie widziane przez Was wcześniej. Drewniana konstrukcja ma niewiele ponad sto lat, a prowadzą do niej zmęczone życiem, glazurowane schodki, więc pokażemy ją Wam z innej perspektywy, by oszczędzić tego dość kontrowersyjnego wymieszania stylów.

STOP 12: TRZEŚCIANKA

Macie już dość niebieskiego? Dawajcie do Trześcianki, tutaj jest na zielono!

TRZEŚCIANKA1

STOP 13: PUCHŁY

Chyba nie przegniemy, jeśli stwierdzimy, że zwiedzanie szlakiem prawosławnych drewnianych cerkwi zaczęliśmy i skończyliśmy z przytupem. Cerkiew Opieki Matki Bożej w Puchłach wygląda jak perełka architektury i błękitu. Kontrastujący z tym majestatem zielony dziewiczy las i promienie zachodzącego słońca powodują, że choć może jesteśmy dziwakami i trzeba było chodzić po górach, leżeć na plaży lub żeglować po Mazurach – to wysiadanie z samochodu co 20 minut i całe Podlasie było dla nas w sam raz.

PUCHŁY6puchc581y4.jpg

ŚRÓDSTOPY czyli połączenia międzymiastowe:

Małe wiejskie chatki, ujmują nas od razu. Jeśli znajdziecie te szczególnie zadbane, z kunsztownymi folkowymi zdobieniami to znaczy, że dotarliście do wspomnianej już wcześniej Krainy Otwartych Okiennic.  Powiecie, że w różnych regionach kraju można spotkać się z malowanymi domkami? Racja, ale tylko tutaj znajdziecie bogatą ornamentykę, bezpośrednio nawiązującą do zdobnictwa i dekorów stosowanych w rosyjskim budownictwie ludowym. Tylko tutaj jest to “kraina” i tylko tu wszystkie okiennice są otwarte!

TRZEŚCIANKA4PUCHŁY2

Pośród ścisłego trzymania się mapy, decydowaliśmy się też na spontaniczne „ZATRZYMAJ WÓZ TERAZ!”.  Te dzikie okrzyki, a zaraz po nich pytające i oburzone spojrzenia miejscowych: „czego tu szukacie?” i my biegający po polach za bocianami – dla nas kwintesencja pojechanej majówki.

RAJSK-PUCHŁY2PUCHŁY-TRZEŚCIANKA

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s